jak wygląda niebo po śmierci
Choć w centrum orędzia chrześcijańskiego jest prawda o zmartwychwstaniu i życiu wiecznym, niewiele wiemy o życiu po śmierci. Bóg posługując się mistykami prz
Byłam w niebie i oglądałam te niepojęte piękności i szczęście, jakie nas czeka po śmierci. Widziałam, jak wszystkie stworzenia oddają nieustannie cześć i chwałę Bogu; widziałam, jak wielkie jest szczęście w Bogu, które się rozlewa na wszystkie stworzenia, uszczęśliwiając je, i wraca do źródła wszelka chwała i cześć
Umieranie jest procesem, którego oznaki można dostrzec już na kilka dni przed śmiercią. Dotyczy to oczywiście przypadków powolnego odchodzenia, nie sytuacji nagłych. Gdy ciało umiera, jego aktywność spada, a przy uważnej obserwacji da się dostrzec pewne objawy zbliżającej się śmierci. Poniżej przedstawiamy listę oznak pojawiających się na 48 h przed śmiercią.
Oto 10 najważniejszych bogów i bogiń Zaświatów: Hades. - Władca Zaświatów. W połączeniu z Plutusem ( Plutonem ) panem bogactwa. Chociaż istnieje inny bóg, który jest oficjalnym bogiem śmierci, czasami Hades jest uważany za Śmierć. Rodzice: Kronos i Rhea. Persefona. - (Korea) Żona Hadesu i królowa Zaświatów.
Doświadczenie śmierci klinicznej jest zagadką, która fascynuje, a niekiedy przeraża. Osoby, które mają to przeżycie za sobą, twierdzą, że po "śmierci" nasza dusza przenosi się w inny wymiar. Tego zdania jest choćby dr Lynda Cramer, u której stan śmierci klinicznej stwierdzono w 2006 roku.
Site De Rencontre Pour Femmes Et Hommes Mariés. Oni widzieli Niebo O istnieniu Nieba mówi nie tylko Pismo Święte. Prawdę tą potwierdzają dusze pokutujące, które przychodzą prosić o pomoc, a także wielu wizjonerów, którym została udzielona szczególna łaska widzenia tej innej, ukrytej przed ludzkim wzrokiem rzeczywistości. Oto zapiski tych, którym dane było oglądać Niebo: Niebo w wizji Świętej Siostry Faustyny "Dziś w duchu byłam w niebie i oglądałam te niepojęte piękności i szczęście, jakie nas czeka po śmierci. Widziałam, jak wszystkie stworzenia oddają cześć i chwałę nieustannie Bogu; widziałam, jak wielkie jest szczęście w Bogu, które się rozlewa na wszystkie stworzenia, uszczęśliwiając je, i wraca do Źródła wszelka chwała i cześć z uszczęśliwienia i wchodzą w głębie Boże, kontemplują życie wewnętrzne Boga – Ojca, Syna i Ducha Świętego, którego nigdy ani pojmą, ani zgłębią. To Źródło szczęścia jest niezmienne w istocie swojej, lecz zawsze nowe, tryskające uszczęśliwieniem wszelkiego stworzenia. Rozumiem teraz św. Pawła, który powiedział: Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani weszło w serce człowieka, co Bóg nagotował tym, którzy Go miłują. – I dał mi Bóg poznać jedną jedyną rzecz, która ma w oczach Jego nieskończoną wartość, a tą jest miłość Boża, miłość, miłość i jeszcze raz miłość – i z jednym aktem czystej miłości Bożej nie może iść nic w porównanie. O, jakimi niepojętymi względami Bóg darzy duszę, która Go szczerze miłuje. O, szczęśliwa dusza, która się cieszy już tu na ziemi Jego szczególnymi względami, a nimi są dusze małe i pokorne." Źródło: Dzienniczek Siostry Faustyny, 777-778 Niebo w wizji Vicki - wizjonerki z Medjugorie "Raj jest bezkresną przestrzenią. Jaśnieje tam światłość nie znana na ziemi. Widziałam tam wielu ludzi i wszyscy są bardzo, bardzo szczęśliwi. Śpiewają i tańczą… Porozumiewają się między sobą w sposób nie znany na ziemi. Znają się od wewnątrz. Ubrani są w długie tuniki, zaobserwowałam tuniki w trzech różnych kolorach. Ale te kolory nie przypominają barw ziemskich, podobne są do żółci, szarości i czerwieni. Z ludźmi przebywają także anioły. Gospa wszystko nam tłumaczyła. „Zobaczcie, jacy ci ludzie szczęśliwi, mówiła. Nic im nie brakuje!” Źródło: Siostra Emmanuel, "Medjugorie lata 90", Promic 2009, Niebo według Stefanii Horak "Jakie jest Niebo? Gdyby to chcieć po naszemu wyrazić, trzeba by powiedzieć przede wszystkim, że Niebo jest - tęczowe. Wszystko tam bowiem przetłumaczone jest na kolory. Świat zmysłowy zna zaledwie znikomą cząstkę istniejących we wszechświecie barw - tę, którą nasze śmiertelne oczy muszą rozpoznać. Wzrok duszy wyłapuje nieskończoną niepojętą ich ilość. Nasze ziemskie barwy w porównaniu z tamtymi są szare i brudne. Nie możemy sobie stworzyć nawet pojęcia o ich skali i bogactwie (...) Mdła, nieporadna wyobrażnia ludzka, nie mogąc na to znaleźć innego określenia, mówi że szczęściem wiecznym jest śpiew głoszący chwałę Bożą i ustawiczne patrzenie w Oblicze Boga. Niebo, to nie bezruch i bezczynność. Patrzenie w oblicze Boga, to niemożność czynienia czegokolwiek inaczej, niż wedle Jego woli. Gdyby to chcieć znowu do czegoś zrozumiałego nam porównać, można by powiedzieć, że stan zbawionej duszy, to posłuszne, celowe i twórcze krążenie jej świadomości w rytm uderzeń Wszechmocy Bożego Serca. A to jest szczęście! Zbawiona dusza widzi i rozumie, zna i podziwia Bożą Potęgę, Dobroć, Świętość i Mądrość i tą Mądrością się syci, czerpie z niej, żyje nią. (...) Wszystko jest sprawiedliwe. Wszystko jest dobre i jasne. Wszyscy posiadają to, co ich wypełnia, to za czym tęsknili i w czasie ziemskiej wędrówki i to, do czego nie umieli przez niedociągnięcia duchowe. Tu urzeczywistnia się wszystko, co nasza wyobraźnia mogła stworzyć. Wszystkie bowiem najbardziej fantastyczne myśli ludzkie są ledwie bladym, dalekim refleksem pomysłowości Bożej. Każda Jego myśl jest równocześnie aktem stwórczym. W Niebie odnajdzie dusza wszystkie upragnienia, ale odnajdzie je w formie doskonałej. Odnajdzie tam to nawet, co niepomyślane leżało na dnie, jako tęsknota." Źródło: Horak F. "Święta Pani", Wydawnictwo Arka 2009,
JAK WYOBRAŻAMY SOBIE ŻYCIE PO ŚMIERCI? … czyli komentarz do naszych filmów o raju w różnych religiach. Wielu chciałoby się dowiedzieć, co czeka nas po śmierci. A religie świata starają się na to pytanie odpowiedzieć. Zobaczcie jak. CHRZEŚCIJAŃSTWO - "Dom Ojca" Z Biblii wynika, że niebo wyobrażone jest jako "Dom Ojca", miejscem wielkiej radości, wynikającej z miłości jednoczącej człowieka z Bogiem. Życie w niebie u chrześcijan ma charakter wspólnotowy, a centrum wspólnoty stanowi Osoba Ojca, Chrystusa i Ducha Świętego. Chodzi tu o radość bycia rozpoznanym przez Trójcę Osób - uznane zostaną wszystkie wysiłki miłości, sprawiedliwości, pracy i cierpienia - okaże się po prostu wielkość człowieka, i to w oczach Boga. W niebie każdy będzie indywidualną osobą z całym bogactwem swego życia ukształtowanego w trakcie pobytu na ziemi. Warto pamiętać, że także w niebie będziemy różni. Co dzieje się na końcu naszego życia? Na końcu naszego życia umieramy. Śmierć to nic innego jak oddzielenie ciała i duszy. Dusza ludzka jest wieczna. Po śmierci dusza staje przed Bogiem. Na Sądzie Ostatecznym nasze ciało ponownie zjednoczy się z duszą. Nasze ciała zmartwychwstaną. Co będziemy robić w niebie? Chrześcijanie wierzą, że życie wieczne zaczyna się już tu na ziemi a nie dopiero po śmierci. Nasze życie po śmierci nie jest nowym początkiem, ale raczej wypełnieniem tego życia w łasce. Co to jest niebo? Dla chrześcijan nie chodzi tu o wypełnienie wszystkich ziemskich pragnień. Niebo nie koncentruje się na brzuchu. Niebo to obraz uczty niebieskiej. Dusza jednoczy się z tym za którym tęskni – Bogiem. To intymne zjednoczenie. Niebo to doskonałe zjednoczenie z Bogiem. ISLAM - "dżannah"(ogród) Jak zatem wygląda życie po śmierci dobrego muzułmanina? Według religii islamu, raj, do którego trafiają wierzący w Allaha, to "dżannah" - ogród, do którego dostanie się jest nagrodą za dobre czyny i wiarę. Muzułmanie wierzą, że po śmierci dusze spotykają dwóch aniołów: Nakira i Munkara, którzy wypytują o przebieg życia doczesnego oraz decydują o dalszych losach zmarłych. Kiedy anioły mają do czynienia z grzesznikami przybierają formę wielkich, czarnych, mrocznych postaci, mówią donośnym i przerażającym głosem, a ich oczy oślepiają sądzonych. Z kolei w przypadku napotkania osób bogobojnych objawiają się jako przyjaciele, o łagodnym wyglądzie, zadający pytania życzliwym tonem. Raj w Islamie wskazywany jest jako duży ogród strzeżony przez anioła Ridwana. W tym miejscu panuje przepych, bogactwo i szczęście, a ich symbolami są złote drzewa, pałace z pereł oraz fontanny z imbirem. Wszyscy są tam równi sobie i mają zawsze po 33 lata. W raju muzułmanów są domy z pereł i drzewa o pniach ze złota. Jego mieszkańcy nigdy nie śpią - Mahomet powiedział, że sen jest siostrą śmierci. Na mężczyzn czekają w raju doskonałe małżonki - hurysy. Kobiety zostaną z mężami, których miały na Ziemi. Rajskie dziewice i młodzieńcy to oczyszczone dusze. W niebie przebywać będą również aniołowie, którzy głoszą nieustannie Bożą chwałę, otaczają Jego tron. Koraniczne opisy raju zwracają uwagę na olbrzymią przestrzeń, która jest do dyspozycji zbawionych. Ogrody są niczym sady i winnice, w których zorganizowane jest życie mieszkańców. Mieszkańcy raju będą mieli poczucie pokoju i bezpieczeństwa, ponieważ będą wolni od grzechu i nie zaznają nigdy śmierci. Nie będzie między nimi sporów i waśni, kłótni ani zawiści, ponieważ każdy otrzyma wszystko w obfitości. Opis niebiańskiej szczęśliwości w Koranie jest pełen radości życia. Podkreśla się piękno stworzenia i korzystanie z jego dobrodziejstw w granicach, które wyznaczył Bóg. JUDAIZM: Olam Haba (Przyszły Świat) Jak zatem wygląda raj według żydów? Ten, kto żył dobrze, po śmierci trafia właśnie do Olam Haba. Olam Haba (Przyszły Świat) to „stan przebywania duszy z Bogiem” Nie wiadomo do końca jak wygląda Olam ha-ba, bo też judaizm zaleca raczej zajmowanie się tym, co tu i teraz. Niektórzy mówią, że to będzie powrót do stanu stanu na początku stworzenia, sprzed momentu, w którym Ewa zjadła zakazany owoc. Ale to jest tylko jedna z interpretacji. Inna mówi o tym, że Olam Haba to będzie nasz świat, ale doprowadzony do doskonałości Przedsmak nieba można poznać już na ziemi, jak mówi Talmud, pobożne i sprawiedliwe życie sprawia, że człowiek już za życia może czuć się jak w raju. Gdy człowiek umiera, jego ciało wraca do ziemi, ale- według judaizmu- jego dusza wraca do Stwórcy. Dusza ulega procesowi oczyszczenia z duchowych skażeń, nim powróci do Boga. Żydzi wierzą w dwa światy, ten, który jest materialny i ten, który nadejdzie. Ten drugi jest światem duchowym. Wierzymy, że ci, którzy zasłużą otrzymają nagrodę w tym drugim świecie. Wszyscy zostaną osądzeni według ich czynów. Żydzi wierzą w nieśmiertelność ludzkiej duszy, ale jednocześnie w to, że po śmierci dusza nie może się dalej doskonalić bez ciała. Po śmierci każdy będzie musiał stanąć przed sądem, gdzie zostanie rozliczony ze swoich dobrych i złych uczynków. Grzesznicy trafiają do Gehinom, gdzie odpokutowują za popełnione przez siebie w życiu błędy. Co ciekawe, miejsce raju nie jest w judaizmie precyzyjnie zdiagnozowane. Wyznawcy podkreślają, że nikt nie wie jak będzie wyglądał ich raj i nie wiedzą co ich w nim czeka. Ma to jednak być coś dobrego, pochodzącego do Boga. Jak wyobrażamy sobie życie po śmierci? Wielu chciałoby się dowiedzieć, co czeka nas po śmierci. A religie świata starają się na to pytanie odpowiedzieć. Zobaczcie jak. Hinduizm – zjednoczenie z boską istotą. Po śmierci dusza, obleczona w subtelne, niewidzialne ciało przechodzi do innego istnienia. Jeśli nie osiągnie go od razu, odbywa wędrówkę, podczas której syci swój głód posiłkiem przynoszonym przez krewnych na ofiarę zmarłym. Nagrodą jest określony pobyt w niebie. Kto wyzwolił się już z konieczności ponownych narodzin i wcieleń, przebywa na stałe w świecie pozaziemskim w obecności boga. Wygasza wówczas całkowicie wszelka indywidualność, którą wchłania wszechogarniający duch. Hindusi wierzą, że ludzkie życie nie jest zależne od śmierci, co definiuje reinkarnacja. Zgodnie z tym pojęciem każde kolejne wcielenie jest kontynuacją poprzedniego, a więc śmierć nigdy nie jest uznawana za koniec życia. Zjawisko kolejnych reinkarnacji nazywane jest kręgiem Samary. Wiara w reinkarnację jest wśród wyznawców hinduizmu powszechna. Wierzą oni, że dusza przechodzi przez coraz wyższe postacie: od przedmiotu, przez rośliny i zwierzęta, a następnie człowieka. Duch porzuca zużyte ciało, by nowe przyoblec, jak człowiek co odzież znoszoną na świeżą zamienia. Istnieją też wyższe formy, które wiążą się z jeszcze większym zjednoczeniem z Bogiem. Hinduizm zakłada, że celem każdego człowieka jest uwolnienie się z tego kręgu, co ma przynieść duszy „moksę” czyli wyzwolenie. Zakończenie kolejnych wcieleń ma przynieść zjednoczenie się z boską istotą. Buddyzm – nirwana (wygaśnięcie) Kiedy pytasz naszą nauczycielkę, co będzie po śmierci, ona odpowiada: spójrz jak twoje życie wygląda teraz . U nas bardzo niewiele mówi się o zaświatach. Buddyści nie wierzą w nieśmiertelność ludzkiej duszy. Zgodnie z buddyzmem śmierć ciała oznacza rozpad człowieka na pięć składników: formę materialną, uczucia, rozum, wolę oraz świadomość. Buddyści uważają, że jednostka jest w swej istocie wieczna, dopóki nie osiągnie wyzwolenia z wszelkich pragnień (nirwany). Od tego momentu ponowne narodzenie już nie następuje. Brak wiary buddystów w nieśmiertelną i niezmienną duszę. Celem każdego buddysty jest uzyskanie nirwany, czyli wyzwolenia od kolejnych inkarnacji. Nirwana (wygaśnięcie)- wymaga uwolnienia od 3 wad: nienawiści, żądzy i błędnych mniemań, co jest możliwe jeszcze w obecnym życiu. Nirwana jest nicością i stąd porównuje się ją do pustej przestrzeni. Nieba ułożone są jedno nad drugim- wyższe niebo daje wyższe szczęście. Mimo to pobyt w niebie nie jest godny mędrca, gdyż okres niebiański kończy się powrotem do nieszczęść na ziemi. Ostateczne uwolnienie od cierpień zapewnia dopiero osiągnięcie nirwany. Źródła: Albert
Czy życie pozagrobowe istnieje? Ich wyznania nie pozostawiają wątpliwości. Fot. Unsplash Ludzie od zarania dziejów zastanawiają się nad tym, co czeka nas po śmierci. Dla jednych odpowiedzią jest religia, inni nie wierzą w życie pozagrobowe. Umieramy w przekonaniu, że za chwilę trafimy do nieba albo jedynie do dziury w ziemi. Nie sposób rozstrzygnąć, kto ma rację. Każdy, kto mógłby coś na ten temat powiedzieć, już przecież nie żyje. Zobacz również: Podobno Franciszek jest ostatnim papieżem. Później nastąpi KONIEC ŚWIATA Chyba, że jakimś cudem w ostatniej chwili wrócił z tamtego świata i może nam o tym opowiedzieć. Takich przypadków wcale nie brakuje. Osoby, które przeżyły śmierć kliniczną często wracają do tego, co wtedy widziały. Czasami jest to tylko ciemność, a kiedy indziej widoki porównywalne do raju. Na łamach serwisu kilkoro z nich opublikowało swoje wspomnienia. I tylko od nas zależy, czy damy im wiarę. Co dzieje się „po drugiej stronie”? To jak czytanie książki Obudziłem się w przestrzeni, która przypominała kosmos, ale bez gwiazd i jakiegokolwiek światła. Nie byłem w stanie mówić. Po prostu tam byłem. Nie było mi ani ciepło, ani zimno. Nie byłem głodny, ani zmęczony. Czułem spokój, ale też miłość kogoś, kto jest bardzo blisko mnie. Myślałem o tym, co przeżyłem. To przypominało przeglądanie książki z kolejnymi zapisanymi kartami - wyznaje internauta, który 5 lat temu niemal wykrwawił się w czasie operacji ratującej życie. Przez 7 minut był w stanie śmierci klinicznej. Wizyta kogoś bardzo bliskiego Pamiętam, że leżałem na bruku, a wszystko wokół robiło się coraz ciemniejsze i cichsze. Chciałem zasnąć, ale wtedy ktoś kazał mi wstawać. Uderzał w mój kask. Kiedy otworzyłem oczy, zobaczyłem mojego brata. Problem w tym, że on zmarł kilka lat temu z powodu przedawkowania. Był obok mnie i czekał, aż przyjedzie karetka - wspomina kolejny uczestnik dyskusji, który cudem przeżył dramatyczny wypadek ma motocyklu. Zobacz również: Na naszych oczach wypełnia się kolejne proroctwo. Koniec świata coraz bliżej Wizyta na placu zabaw Wciągało mnie coś ciemnego. To działo się bardzo powoli i nic nie widziałem. Wreszcie czerń zaczęła się rozmywać i znalazłem się w ogrodzie. Nie był wypełniony kwiatami. Rosła tam tylko trawa. Dostrzegłem plac zabaw z karuzelą. Wokół niej biegało dwoje dzieci. Dziewczynka i chłopczyk. Nie wiem jak to opisać, ale mogłem dokonać wyboru, czy chcę tam zostać, czy wrócić do życia. Wróciłem, bo nie chciałem opuszczać mojej mamy - zdradza internauta, którego reakcja alergiczna okazała się tak silna, że doprowadziła do zatrzymania akcji serca. Jak drzemka w budziku Po przeżyciu czegoś takiego trudno odnaleźć się w prawdziwym życiu, wiedząc jak wielkiego spokoju można tam zaznać. Śmierć to jak włączanie kolejnej drzemki w budziku, który dzwoni wcześnie rano. Chcesz jeszcze spać, bo jest ci dobrze. Po drugiej stronie właśnie tak jest. Cisza i błogość - to teoria młodego mężczyzny, który cudem przeżył sepsę. Nic tam nie ma Według mnie życie po śmierci nie istnieje. To czarna otchłań. Żadnych wizji, emocji, po prostu nic. Mogę się jedynie cieszyć, że ta nicość mnie nie pochłonęła - przekonuje chłopak, który po wypadku drogowym przez 2 minuty pozostawał w stanie śmierci klinicznej. Przeżył, bo jego dziewczyna podjęła reanimację. Która wersja wydaje Ci się najbardziej prawdopodobna? Zobacz również: Jackowski przewiduje bardzo mroźną i śnieżną zimę. Ma nadejść wyjątkowo wcześnie
KŁOPOTLIWE PYTANIA Ks. Andrzej Dańczak SKĄD WIEMY, ŻE PO ŚMIERCI IDZIEMY DO: NIEBA, PIEKŁA, CZYŚĆCA? Człowiek szuka jak największej ilości punktów pewnych, które pozwalają mu przejść przez życie w spokoju i poczuciu bezpieczeństwa. Przekłada się to w sposób naturalny i oczywisty na sferę wiary, gdzie pytanie dotyczące losu po śmierci należy do zasadniczych. Tajemnica śmierci zawiera w sobie przede wszystkim prawdę o wierności Boga wobec swojego stworzenia. Bóg będący miłością zawsze pozostaje wierny dziełu, które uczynił. To co powstało, nie zostanie zaprzepaszczone, unicestwione. Człowiek, wybiegając myślami poza moment swojej śmierci, może to czynić zawsze z nadzieją, że wierność Boga będzie dotyczyć także jego osoby. W tym przypadku jakakolwiek konkretna wiedza lub przewidywanie na pewno musi ustąpić właśnie wymiarowi nadziei. Jeżeli chodzi o nadzieję to trzeba przyznać, że na skutek nawarstwiania się w ciągu historii różnych czynników (np. akcentowanie sądu ostatecznego, praktyka pokutna, teologia zasługi) uległa nieco zatarciu jej pierwotna siła, związana ze spotkaniem Chrystusa na końcu czasów bądź po śmierci (por. Flp 2,20; Ap 22, a także Flp 1,21-23). Śmierć została niejako odarta z wymiaru misterium, przy jednoczesnym powoływaniu się na nią jako na pewnego rodzaju "straszak" pedagogiczny. Pytając o to, co ze mną będzie po śmierci, trzeba zawsze mieć na uwadze fakt, że wszyscy jesteśmy jednoznacznie powołani do zbawienia, do pełni życia w Bogu. Taki jest ostateczny cel powołania chrześcijańskiego, które od momentu chrztu wskazuje, do kogo należymy i gdzie, a raczej w Kim, zrealizuje się nasz ostateczny los. Bóg nie uczynił ani zła, ani piekła (por. Mdr 1,13) oraz nie stawia przed człowiekiem na równorzędnym poziomie alternatywy: niebo - piekło. Piekło jest zaprzeczeniem planu zbawienia i ekstremalną konsekwencją wyboru człowieka. Podstawowe przesłanie Jezusa dotyczące nadziei życia wiecznego łączy w sposób jednoznaczny obietnicę bycia z Bogiem w przyszłości i wiarę. "Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, ale ze śmierci przeszedł do życia" (J 5,24). Bliskość z Jezusem za życia znajduje swoją kontynuację i dopełnienie po śmierci. Sakramenty, które przyjmujemy, modlitwa, która jednoczy nas z Chrystusem, życie chrześcijańskie, które prowadzimy - choć nie pozbawione upadków - stanowią elementy tej bliskości ze Zbawicielem. "(Bóg) razem też nas wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich - w Chrystusie Jezusie" (Ef 2,6). Zaufanie człowieka opiera się na jednej osobie - na osobie Chrystusa. Jest on jedynym gwarantem życia wiecznego. Nie istnieją żadne dowody życia po śmierci. Tylko w Chrystusie znajduje się oparcie dla naszej nadziei. "On jest zadatkiem naszego dziedzictwa w oczekiwaniu na odkupienie, które nas uczyni własnością (Boga) ku chwale Jego majestatu" (Ef 1,14). Bycie z Chrystusem po śmierci jest dla chrześcijanina nagrodą, ale przede wszystkim powinno być pojęte jako kontynuacja tego, co już obecnie jest częścią naszego życia. W takiej sytuacji obawa przed piekłem, niepewność wobec losu po śmierci staje się odległa, naturalnie przy zachowaniu zasady św. Pawła: "(...) zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem (...)" (Flp 2,12). Interesujące pozostaje pytanie, czy wszystkich nas oczekuje czyściec. Kościół nigdy nie nauczał, że czyściec, spełniający pewnego rodzaju funkcję przygotowawczą przed wejściem do nieba, jest etapem obowiązkowym (czymś w rodzaju obowiązkowego przedsionka). Czyściec jest w sposób nierozerwalny związany z nauką o pokucie. Jest stanem, w którym człowiek posiada szansę dopełnienia pokuty, której nie spełnił podczas życia; pokuty pojmowanej jako dojrzewanie do miłości. Grzech wymaga konkretnego przeciwdziałania - jest nim miłość, która ponownie musi wypełnić "miejsce" osłabione grzechem. W wypadku gdy człowiek nie zdoła w ten sposób "dojrzeć" podczas życia, to proces ten zostaje przeniesiony na spotkanie z Chrystusem po śmierci. Tam w sposób intensywny dopełnia się to, czego zabrakło na ziemi. Niebo bowiem - doskonała wspólnota człowieka z Bogiem - wyklucza wątki nierozwiązane, zawieszone, sprawy niedokończone (por. Mt 5,25-26). Ks. Andrzej Dańczak - kapłan z diecezji gdańskiej, doktor teologii dogmatycznej na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. opr. ab/ab
jak wygląda niebo po śmierci